środa, 11 września 2013

Brak etatu nie przekreśla szans na kredyt


 Znowelizowana Rekomendacja S sprawi, że kredytobiorcy hipoteczni uzyskujący dochody na podstawie tzw. umów śmieciowych będą mieli ułatwiony dostęp do kredytów. Już teraz banki udzielają finansowania takim osobom, ale bardziej restrykcyjnie sprawdzają ich zdolność kredytową. Niezbędne jest udokumentowanie zatrudnienia na umowie zlecenia lub o dzieło od minimum 12 miesięcy. Konieczne jest wykazanie ciągłości wykonywania zleceń w analizowanym okresie. Dłuższy okres uzyskiwania dochodów jest jedną z różnic między etatem a umową śmieciową. Kolejną jest sposób wyznaczania dochodu netto i różne podejście w tej kwestii w każdym banku. Do wyznaczania tego dochodu część instytucji weźmie pod uwagę ustawowe 20 – lub 50 – proc. koszty uzyskania przychodu, w praktyce oznacza to, że kwota przyjęta do analizy może być dużo niższa niż kwota rzeczywiście wypłacana czy przelewana na konto. Inne banki stosują swoje współczynniki korygujące zakładając, że dochód netto to nie więcej niż 80 proc. wpływów na konto.
Kredytobiorcy zatrudnieni na umowę o pracę na czas określony znajdują się w nieco lepszej sytuacji. Banki wymagają od potencjalnych kredytobiorców, by ich umowa czasowa nie obowiązywała od niedawna ani wygasała wkrótce po złożeniu wniosku kredytowego. Kredytobiorca musi przedstawić dowody zatrudnienia, przez co najmniej pół roku oraz podpisaną przez niego umowę czasową obowiązującą jeszcze przez 6 – 12 miesięcy.
Kredytobiorcy prowadzący działalność gospodarczą na zasadzie tzw. samozatrudnienia traktowani są jak inni przedsiębiorcy i w ten sam sposób wyliczana jest ich zdolność kredytowa. Okres prowadzenia działalności gospodarczej powinien wynosić co najmniej 12 miesięcy, są banki, które wymagają nawet 2 lat od zarejestrowania działalności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz