piątek, 12 lipca 2013

Rośnie popyt i ceny whisky


Inwestycje w wino nabierają tempa i odrabiają straty z ubiegłego roku. Indeks Liv-ex 50 od początku roku zyskał 5 punktów procentowych. Reakcja rynku na informacje o słabszej sprzedaży w kampanii Bordeaux en primer była spokojna.
Szansą na dobry zysk może być zakup Bordeaux en primer po przecenie. Uwagę inwestorów powinny przykuć także inne wina, które mogą dawać lepszą perspektywę zysku, głównie z roczników 1989 – 2010.
W ostatnim tygodniu w domu aukcyjnym Christie zlicytowano wino Petrus z rocznika 1982 za 53 tys. dolarów. W 1983 roku butelka tego wina kosztowała ok. 700 dolarów.
Rośnie także globalny popyt na whisky, a wraz z nim ceny trunku i zainteresowanie inwestorów. Najnowszy trend obserwowany w inwestowaniu w whisky to zakup całych beczek. Potencjał inwestycji w beczki można łatwo ocenić, dokonując porównania kosztu zakupu beczki z ceną końcowego produktu w postaci butelki. Beczka dobrej gatunkowo whisky dostępna jest za 8 – 10 funtów w przeliczeniu na butelkę. Cena tej samej whisky po zabutelkowaniu wzrośnie do co najmniej kilkudziesięciu funtów.
Innym sposobem inwestycji w ten trunek są butelki kolekcjonerskie, jest on trudny a stopa zwrotu dość nieprzewidywalna. Kolekcjonerska butelka Macallan 1962 Skyfall (whisky ulokowana w najnowszym Bondzie, opatrzona autografami aktorów) wystawiona została na aukcji za 5 tys. funtów, ostatecznie osiągnęła cenę jedynie 8,2 tys. funtów i okazała się być dużym rozczarowaniem dla organizatorów aukcji. Rynek oferuje wiele butelek kolekcjonerskich, jednak tylko 10 proc. z nich będzie podnosić swoją wartość. Większy potencjał mają zakupy beczek whisky, gdzie inwestor zarabia na niedostępności pełnych beczek na rynku brokerów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz