Inwestycje
w wino nabierają tempa i odrabiają straty z ubiegłego roku. Indeks
Liv-ex 50 od początku roku zyskał 5 punktów procentowych. Reakcja
rynku na informacje o słabszej sprzedaży w kampanii Bordeaux en
primer była spokojna.
Szansą na
dobry zysk może być zakup Bordeaux en primer po przecenie. Uwagę
inwestorów powinny przykuć także inne wina, które mogą dawać
lepszą perspektywę zysku, głównie z roczników 1989 – 2010.
W ostatnim
tygodniu w domu aukcyjnym Christie zlicytowano wino Petrus z rocznika
1982 za 53 tys. dolarów. W 1983 roku butelka tego wina kosztowała
ok. 700 dolarów.
Rośnie
także globalny popyt na whisky, a wraz z nim ceny trunku i
zainteresowanie inwestorów. Najnowszy trend obserwowany w
inwestowaniu w whisky to zakup całych beczek. Potencjał inwestycji
w beczki można łatwo ocenić, dokonując porównania kosztu zakupu
beczki z ceną końcowego produktu w postaci butelki. Beczka dobrej
gatunkowo whisky dostępna jest za 8 – 10 funtów w przeliczeniu na
butelkę. Cena tej samej whisky po zabutelkowaniu wzrośnie do co
najmniej kilkudziesięciu funtów.
Innym
sposobem inwestycji w ten trunek są butelki kolekcjonerskie, jest on
trudny a stopa zwrotu dość nieprzewidywalna. Kolekcjonerska butelka
Macallan 1962 Skyfall (whisky ulokowana w najnowszym Bondzie,
opatrzona autografami aktorów) wystawiona została na aukcji za 5
tys. funtów, ostatecznie osiągnęła cenę jedynie 8,2 tys. funtów
i okazała się być dużym rozczarowaniem dla organizatorów aukcji.
Rynek oferuje wiele butelek kolekcjonerskich, jednak tylko 10 proc. z
nich będzie podnosić swoją wartość. Większy potencjał mają
zakupy beczek whisky, gdzie inwestor zarabia na niedostępności
pełnych beczek na rynku brokerów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz